Sanktuarium Pelagos - tu zobaczysz wieloryby i delfiny!
Czy wiedzieliście, że nie trzeba lecieć na Azory, do Kanady czy na Islandię, aby zobaczyć wieloryby na wolności? Jedno z najlepszych miejsc do obserwacji tych niezwykłych ssaków znajduje się w Morzu Liguryjskim, przy północno-zachodnim wybrzeżu Włoch, czyli kraju często odwiedzanym przez Polaków. Między wybrzeżem Ligurii, południową Francją, Monako i północną Sardynią rozciąga się Sanktuarium Pelagos – największy w basenie Morza Śródziemnego obszar chroniony utworzony z myślą o morskich ssakach. Bogactwo ssaków morskich w Morzu Śródziemnym nie jest nowym zjawiskiem. Książę Albert I z Monako (1885 - 1910), znany jako Książę Mórz ze względu na swoją ogromną pasję do morskich wypraw i badań naukowych, twierdził, że więcej waleni obserwował z okien swojego pałacu niż z pokładów statków, którymi podróżował. To prawdziwy raj dla miłośników przyrody i jedno z najbardziej niezwykłych miejsc we Włoszech.

Czym jest Sanktuarium Pelagos?
Sanktuarium Pelagos jest jedynym międzynarodowym obszarem morskim na Morzu Śródziemnym utworzonym specjalnie w celu ochrony ssaków morskich oraz ich siedlisk. Powstało na mocy porozumienia zawartego pomiędzy Francją, Włochami i Monako w 1999 roku. Obejmuje imponujący obszar około 87 500 km², co czyni je jednym z największych morskich obszarów chronionych w Europie. Jego głównym celem jest ochrona waleni i ich naturalnego środowiska. Wody sanktuarium są wyjątkowo bogate w plankton i ryby, dlatego regularnie odwiedzają je zarówno delfiny, jak i wieloryby.
Głównym celem Porozumienia Pelagos jest promowanie wspólnych działań i skoordynowanych metod zarządzania, mających na celu ochronę waleni oraz ich siedlisk przed wszelkimi zagrożeniami wynikającymi z działalności człowieka. Należą do nich między innymi:
zanieczyszczenie środowiska,
hałas podwodny,
przypadkowe zaplątywanie się zwierząt w sieci rybackie,
urazy spowodowane działalnością człowieka,
oraz inne czynniki zwiększające śmiertelność ssaków morskich.
Oprócz przepisów krajowych regulujących działalność człowieka na terenie Sanktuarium, wiele jego fragmentów objętych jest jeszcze bardziej rygorystyczną ochroną. Tworzą ją liczne: morskie obszary chronione (Marine Protected Areas), parki narodowe, obszary sieci Natura 2000 oraz krajowe obszary SPAMI (Specially Protected Area of Mediterranean Importance). Dzięki temu Sanktuarium Pelagos stanowi jeden z najlepiej chronionych obszarów morskich w Europie i odgrywa kluczową rolę w zachowaniu populacji wielorybów, delfinów oraz innych ssaków morskich zamieszkujących Morze Liguryjskie i północno-zachodnią część Morza Śródziemnego.
Jakie zwierzęta można tu spotkać?
To właśnie różnorodność gatunków sprawia, że Pelagos jest tak wyjątkowe. Obszar ten zamieszkują wieloryby, delfiny, żółwie morskie, foki. W sumie jest domem dla 8 gatunków waleni. Podczas naszego rejsu udało nam się poobserwować kilka grup delfinów, które bawiły się w falach utworzonych przez łódź, dostrzegliśmy też pływającego nieopodal żółwia morskiego, a na koniec wyprawy pokazały nam się równiesz kaszaloty spermacetowe.
Dlaczego właśnie tutaj?
Prąd Liguryjsko-Prowansalski odgrywa kluczową rolę w funkcjonowaniu ekosystemu Morza Liguryjskiego i jest jednym z powodów, dla których w Sanktuarium Pelagos można spotkać wieloryby i delfiny. Powoduje zjawisko upwellingu, czyli wynoszenia chłodniejszych, bogatych w składniki odżywcze wód z głębin ku powierzchni. Dzięki temu: gwałtownie rozwija się fitoplankton, zwiększa się ilość zooplanktonu, pojawiają się ławice ryb i kałamarnic, za nimi przypływają delfiny, kaszaloty i płetwale zwyczajne. Można powiedzieć, że Prąd Liguryjsko-Prowansalski tworzy ogromną "stołówkę" dla największych mieszkańców Morza Śródziemnego. To właśnie dzięki temu prądowi Morze Liguryjskie jest jednym z najbardziej produktywnych biologicznie obszarów całego Morza Śródziemnego. W połączeniu z: bardzo głębokimi wodami (ponad 2500 m), czy Kanionem Genueńskim, powstają idealne warunki do życia waleni.
Skąd najlepiej wypłynąć?
Najpopularniejsze rejsy organizowane są z:
Genui
Camogli
Savony
Imperii
Sanremo
Rejsy odbywają się najczęściej od kwietnia do października, a największe szanse na spotkanie waleni przypadają na miesiące letnie.
My płynęliśmy z firmą Golfo Paradiso i ruszaliśmy z portu w Camogli (tak było nam najwygodniej, bo z naszego Rapallo, w którym mieszkamy, do Camogli jest bardzo dobre połączenie zarówno kolejowe, jak i samochodowe). Nasz rejs zabierał następnie pasażerów z Recco, Genua Nervi i Genua Porto Antico. Bilety należało zarezerwować online z wyprzedzeniem, płatność i odbiór miały miejsce w kasie biletowej w porcie (W Camogli i Genui Porto Antico można było zapłacić kartą.
Czy naprawdę można zobaczyć wieloryba?
Tak! Choć oczywiście natura nigdy nie daje stuprocentowej gwarancji. Są to dzikie zwierzęta w swym naturalnym środowisku i nie występują według żadnego określonego programu. Profesjonalni organizatorzy rejsów osiągają jednak bardzo wysoką skuteczność obserwacji, podczas wielu wypraw udaje się zobaczyć delfiny, a często również płetwale zwyczajne, czy kaszaloty. To zupełnie inne doświadczenie niż oglądanie zwierząt w oceanarium. Tutaj obserwujemy je w ich naturalnym środowisku, bez ingerencji w ich życie.
Jak wygląda taki rejs?
Wyprawy trwają zazwyczaj od 4 do 6 godzin w zależności od miejsca wypłynięcia i ewentualnych kolejnych przystanków. Na pokładzie obecny jest biolog morski lub przewodnik, który opowiada o: gatunkach waleni, ich zachowaniu, sposobach komunikacji, zagrożeniach, z jakimi mierzą się w Morzu Śródziemnym, a także o całym Sanktuarium Pelagos. Załoga wypatruje ssaków morskich przez lornetki, a gdy jakieś spostrzeże to łódź zmierza w ich kierunku, w międzyczasie uczestnicy wyprawy otrzymują informację, z której strony należy obserwować morze. To świetna atrakcja zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci.
O czym warto pamiętać?
Nawet w słoneczny dzień na otwartym morzu może być chłodniej niż na lądzie. Z kolei, gdy mamy fale upałów, trzeba uważać na promieniowanie słoneczne, o którym łatwiej zapomnieć czując na twarzy morską bryzę. Na rejs warto zabrać krem z filtrem UV, nakrycie głowy, okulary przeciwsłoneczne, wodę, lekką kurtkę przeciwwiatrową (w zależności od temperatury i pory roku). Warto też zaopatrzyć się w drobny prowiant (zwłaszcza jeśli płyniecie z dziećmi). Poza tym nie jest potrzebne jakieś specjalne przygotowanie.
Nasze wrażenia
Powiedzieć, że spotkanie z waleniami zapiera dech w piersiach, to jak nic nie powiedzieć. Doświadczenie jest niesamowite i nie do opisania. Dodatkowo jest ciągle dość nieoczywiste. Pelagos pokazuje zupełnie inne oblicze Ligurii. Większość turystów przyjeżdża tu dla kolorowych miasteczek, plaż i słynnych szlaków półwyspu Portofino czy Cinque Terre. Tymczasem zaledwie kilkanaście kilometrów od brzegu rozciąga się świat, o którego istnieniu wielu nawet nie wie.
Nasz rejs przebiegał zgodnie z planem. Wyruszyliśmy z Camogli o godz. 11:45, po drodze zabraliśmy jeszcze pasażerów z portów: Recco, Genua Nervi i Genua Porto Antico. Następnie statek popłynął w kierunku Sanktuarium Pelagos. Załoga długo wypatrywała mieszkańców podwodnego świata. Wreszcie się pojawiły! Łódź szybko mknęła w ich kierunku, a kiedy się wreszcie spotkaliśmy, grupa delfinów swobodnie pływała w pobliżu i bawiła się w utworzonych przez nas falach. Radość malowała się na wszystkich twarzach, bez względu na wiek. Następnie Tomek krzyknął: żółw! Oprócz mnie nikt go nie zrozumiał, więc tylko my zauważyliśmy pradawnego morskiego gada płynącego tuż obok nas. Po chwili załoga zapowiedziała, że żółw morski jest nieopodal, co zgromadziło już większą grupę obserwujących. Minęły 4 godziny rejsu, a po wielorybach nie było ani śladu. Kiedy już pogodziłam się z myślą, że ich po prostu nie zobaczymy tym razem, nagle z głośników dobiegł głos załogi: wreszcie, mamy to, na co czekaliśmy! Łódź zaczęła pruć do przodu z prędkością światła. Dostaliśmy polecenie nierobienia hałasu, aż dziwne, ale faktycznie cały statek ucichł, nikt nie rozmawiał, nie śmiał się, nie hałasował (nawet Włosi się nie ekscytowali). Była powaga, oczekiwanie i wielki respekt do morskich gigantów. W końcu się pojawiły, z morza tryskały fontanny wody, pasażerowie biegali od burty do burty, statek się co chwila przechylał, każdy pragnął patrzeć na te majestatyczne zwierzęta. Pływały naprawdę blisko, były piękne, spokojne, wolne. Człowiek mógł poczuć, jak jest mały, lepiej zrozumieć, że jest tylko częścią pięknego i dzikiego świata. Wspaniałe przeżycia! Wielka wdzięczność również w stronę załogi, która odrobinę przedłużyła nasz rejs (wróciliśmy po 18:30, planowo mieliśmy być o 18:00 z powrotem w Camogli), byśmy mogli zobaczyć te cudowne ssaki. Śmiało więc możemy polecić firmę Golfo Paradiso i ich rejsy z cyklu "whale watching".
Możliwość zobaczenia na wolności płetwala zwyczajnego czy stada delfinów to przeżycie, które na długo pozostaje w pamięci i przypomina, jak niezwykła jest przyroda Morza Śródziemnego. Jeśli planujecie wakacje w Ligurii, zdecydowanie warto wpisać rejs po Sanktuarium Pelagos na swoją listę atrakcji. Być może właśnie tam spotkacie największe zwierzę, jakie kiedykolwiek widzieliście w naturze.
Pozdrowienia z Ligurii,
Gosia i Tomek

Komentarze